Airquality

Wzrost sprzedaży drewna opałowego w Zjednoczonym Królestwie powoduje obawy o jakość powietrza

Sprzedaż drewna opałowego rośnie z powodu obaw o ceny energii i w efekcie szukania alternatywy dla gazu i prądu. Według The Independent, sprzedawcy drewna w Wlk. Brytanii raportują skok o 60% zapotrzebowania w porównaniu z rokiem poprzednim.
Wprawdzie daleko jeszcze do sezonu grzewczego, ale już jest wzrost rachunków o 80%, a od października spodziewać się można kolejnych podwyżek.
Chociaż można zrozumieć wzrost zapotrzebowania na drewno, to jednak tak wielki skok w wykorzystaniu domowych piecyków na drewno może mieć znaczący wpływ na pogorszenie jakości powietrza lokalnie i w skali kraju. W końcu piecyki na paliwa stałe emitują pyły PM 2,5, a jedno z badań przeprowadzonych w Londynie sugeruje, że palenie drewnem odpowiada za 23-31% emisji w Londynie i to pomimo tego, że większość miasta i wiele terenów Zjednoczonego Królestwa sklasyfikowana jest jako Smoke Controlled Area już od roku 1956, a ta klasyfikacja zapobiega spalaniu niewłaściwych paliw. Tak czy inaczej przez ostatnie 5 lat na terenie największej brytyjskiej metropolii nie ukarano nikogo za nielegalne palenie drewnem.

www.airquality.com


Connexionfrance 15.09.2022

Braki pelletu we Francji powodują wzrost cen


Sprzedawcy są pod presją, bo więcej ludzi używa pelletów, a inni przygotowują się do zimy wcześniej niż zwykle.
Ceny pelletu we Francji rosną, ponieważ brakuje towaru. Organizacja zrzeszająca sprzedawców pelletów stwierdza, że brakuje piecyków na drewno, a przed zimą wielu ludzi chce jednak mieć jakieś ogrzewanie, więc decydują się na piece na pellet. Zapotrzebowanie na to paliwo rośnie, a ci, którzy potrzebują pelletów, muszą liczyć się ze wzrostem cen.
Propellet, organizacja zrzeszająca sprzedawców pelletów, twierdzi, że chociaż nie ma jeszcze braku towaru, to jednak ryzyko takie istnieje. Zapotrzebowanie na pellet wzrosło wcześniej niż zwykle, ponieważ wiele osób chce się zabezpieczyć jak najwcześniej, obawiając się wzrostu cen. Według Propellet, ludzie w tym roku kupują jak szaleni, a zaopatrzenie jest ograniczone w porównaniu z zapotrzebowaniem. Według zrzeszenia producentów FFCCC, ilość dotowanych instalacji piecyków i kotłów na pellet rośnie szybciej, niż krajowe możliwości produkcji paliw do tych urządzeń. Niektóre ze sklepów są zmuszone do ograniczenia sprzedaży, a inne mają niemal puste magazyny. Manager sklepu w Fleurance powiedział: „Nie wiemy ile towaru będzie w dostawie, kiedy będzie dostawa i nie znamy też ceny. Obecnie jest wielkie zapotrzebowanie, ale nie wiemy, czy je zrealizujemy”. FFCCC twierdzi, że sytuacja powinna się poprawić w kolejnych miesiącach, ale trzeba się liczyć z brakiem na poziomie 5-15%, w zależności od pogody. „Wszystko zależy od tego, czy zima będzie łagodna, czy też mroźna. Jeśli będzie bardzo chłodno, będziemy zmuszeni do importu. Ale czy to coś da, jeśli wiele krajów ma podobne problemy?”.
Jednak bez względu na aktualne trudności, sektor produkcji pelletu rośnie. Oczekuje się wzrostu o 1 milion ton do roku 2024 i podwojenia tej wartości do roku 2028. Oczywiście, cena tony pelletu jest obecnie dwa razy większa niż była rok temu. „To prawo popytu i podaży, ale i tak jest to mniejszy wzrost niż w przypadku innych paliw. Rosnące koszty energii również wpływają na cenę pelletu. Jeśli nie bezpośrednio, to na przykład przez koszt transportu czy magazynowania. Niestety, cały łańcuch produkcji i dystrybucji jest tym dotknięty”.
Coraz więcej gospodarstw domowych we Francji korzysta z urządzeń na pellety. Pomiędzy rokiem 2020 a 2021 sprzedaż piecyków na to paliwo wzrosła o 41% i wynosi 180.000 szt., a sprzedaż kotłów na pellet wzrosła o 120% i wynosi 32.000 szt. Dodatkowo od 1 lipca wszedł we Francji zakaz instalowania olejowych kotłów i to wpłynęło na wzrost sprzedaży ich pelletowych odpowiedników.
FFCCC zaleca zachowanie spokoju, bo ceny mogą spaść, i doradza sprawdzenie lokalnych możliwości zakupu pelletu przed złożeniem zamówienia na instalację piecyka czy kotła na pellet.

www.connexionfrance.com


Dailynewshungary 03.08.2022

Kryzys energetyczny. Ile będzie kosztowała transformacja szkół na ogrzewanie drewnem?

W związku z tym, że kryzys energetyczny szybko rozprzestrzenia się w Europie i na Węgrzech, ministerstwo spraw wewnętrznych tego kraju nakazało instytucjom edukacyjnym możliwie szybkie przestawienie się z ogrzewania gazem na ogrzewanie drewnem. Jest to jednak zmiana, która powoduje wiele wyzwań.
Ministerstwo spraw wewnętrznych chce oszczędzić wydatki na ogrzewanie szkół i poleca instytucjom edukacyjnym jak najszybszy zakup kotłów na drewno. Jednak czy przejście z gazu na ogrzewanie drewnem będzie faktycznie tańsze i bardziej oszczędne w eksploatacji?
Aby dokonać zmiany, szkoły powinny sprawdzić, gdzie faktycznie kotły na drewno mogą być zastosowane. Muszą to sprawdzić specjaliści od kominów i systemów grzewczych.
Władze miasta Szeged (160.000 mieszkańców) i lokalna gazeta sprawdziły koszty takiej transformacji, a www.szeged.hu to opisało.
Jest trudno sobie wyobrazić zmianę dotąd ogrzewanych gazem obiektów szkolnych i publicznych na ogrzewanie drewnem. Władze powinny raczej zająć się rozwiązaniem problemu dostaw gazu, bo rezultaty obliczeń nie są optymistyczne. Najmniejszy obiekt szkolny w Szeged ma 1.395 m2, ale są też obiekty o powierzchni 9.900 m2. Klasy też różnią się wielkością i mają przeciętnie 20-25 m2, sufity są na wysokości do 3,6 m, a ściany mają słabą izolację. Potrzeba 8 miesięcy, aby zrealizować zamówienia na kotły na drewno, bo brakuje komponentów do ich produkcji. Koszt przestawienia się zależy od budynku, cena będzie z pewnością rosła i finalny koszt pozostaje niewiadomą.
Według gazety potrzeba 10.000 ton drewna miesięcznie, aby zapewnić minimum ogrzewania wszystkim instytucjom szkolnym w Szeged. Drewno jest obecnie towarem trudnym do zdobycia, a jego cena w Szeged wynosi 20,13-22,65 Euro za 100 kg. W mieście wielkości Szeged sam koszt drewna wyniesie więc co najmniej 1,2-1,26 miliona Euro, ale może równie dobrze sięgnąć 2 milionów Euro.
Podsumowanie: jak widać, niezależnie co sobie rząd myśli o zmianie z ogrzewania gazowego na ogrzewanie drewnem, to koszty transformacji i eksploatacji z pewnością nie będą niskie. Jest też wiele zagadnień, które powinny być rozważone, zanim coś zacznie się zmieniać.

www.dailynewshungary.com


VALLEY NEWS 19.10.2022

Zapotrzebowanie na drewno opałowe powoduje wyzwania

Gdy rosną koszty ogrzewania domów, sprzedawcy drewna i monterzy kominków ledwie wyrabiają się z zamówieniami, tak wielu mieszkańców stanu Vermont przestawia się na ogrzewanie drewnem. Wzrost zapotrzebowania na drewno zaczął się już na początku pandemii Covid-19, lecz obecnie mamy do czynienia z kumulacją problemów związanych ze wzrostem kosztów pozyskania i suszenia drewna. Pojawiają się informacje o anulowaniu zamówień na piecyki i brakach drewna kominkowego.
„Ceny ropy są wysokie, a wszyscy obawiają się, że jeszcze wzrosną. Zwykle nie mamy problemu z zaopatrzeniem w drewno, ale teraz nagle wszyscy chcą drewna, a ja mam tylko tyle, ile mam” – mówi Bernie Lantagne, wspólnik w firmie P&L Loggers.
„P&L Loggers podniosła w ciągu roku cenę za ładunek naczepy o $700 aż do $2.000, w zależności od odległości.
Również Sam Desrochers z Crosscut Firewood, sprzedawca z Danville, mówi, że jego firma podniosła ceny za cord (4×4×8 ft, czyli ok. 3,6 m3) drewna z suszarni z $420 na $495. Według Desrochers’a, wzrost cen jest wynikiem kosztów paliwa i braku pracowników. Na dodatek wytwórnie papieru płacą teraz więcej za drewno, co też wpływa na cenę. Desrohers ma informacje o firmach, które odsyłają nowych klientów z kwitkiem, bo brak im drewna.
Lynn Gardner, wspólniczka w Clifford Lumber, twierdzi, że 85% sprzedaży drewna kominkowego trafia do stałych klientów, którzy mają pierwszeństwo. Dla nowych klientów drewna po prostu brakuje. Wzrost zainteresowania drewnem kominkowym zaczął się od pandemii i wciąż trwa. Clifgford Lumbers podniosło ceny w październiku z $450 do $500 za cord drewna z suszarni, z powodu wzrostu cen gazu LPG, którym suszarnia jest ogrzewana.
Peter L’Esperance , jeden z właścicieli sklepów Chimney Sweep w Shelburne i Berlin w Vermont zamówił piecyki w tym roku znacznie wcześniej, sugerując się zanotowanym już w ubiegłym roku wzrostem sprzedaży, a zamówienia na montaż piecyków ma do końca grudnia. Gdyby nie jego zapobiegliwość, klienci musieli by czekać na dostawę aż do marca 2023 roku. Według L’Esperance’a wzrost ilości zamówień wynika również z wprowadzenia ulgi federalnej w wysokości 26%, jaka obejmuje piecyki na drewno lub pellet o sprawności powyżej 75%. Rabaty oferują również władze stanowe i w Vermont wynoszą one $200-$400 albo aż $600 za instalację kominka lub kotła c.o. na pellet. A do tego wszystkiego jest jeszcze program wymiany, gdzie osoby o niższych dochodach otrzymać mogą aż $10.000, wymieniając stary piecyk na nowy, certyfikowany przez EPA piecyk na drewno lub pellet.

www.vnews.com


www.rs.n1info.com 23.08.2022


Mihalovic: rynek drewna opałowego ustabilizuje się wkrótce, wojsko pomoże w sprzątaniu lasów

Minister górnictwa i energii Serbii, Zorana Mihajlovic, powiedziała, że serbskie wojsko pomoże w porządkowaniu dróg w lasach, tak aby wszyscy producenci pelletu otrzymali konieczną do produkcji ilość drewna. Ma to ustabilizować rynek w ciągu najbliższych dziesięciu dni.
„Zamroziliśmy ceny pelletów, zakazaliśmy eksportu i jesteśmy na drodze do zupełnej stabilizacji rynku, ponieważ armia serbska pomoże w oczyszczaniu dróg leśnych, tak aby było dość surowca dla wszystkich producentów”. Mihajlovic zaznaczyła, że około 110.000 gospodarstw domowych w Serbii używa pelletu, a około 1 milion używa drewna opałowego, więc władze zrobią wszystko, aby ci ludzie paliwo do ogrzewania otrzymali na czas.


www.euractiv.com

Kontrowersje wokół produkcji pelletu w Estonii

Pellet drzewny jest zwykle używany w piecykach i kotłach do ogrzewania domów. Lecz są również użytkownicy, którzy korzystają z pelletu na wielką skalę, tak jak była elektrownia węglowa Drax w Wielkiej Brytanii, która teraz opalana jest pelletem drzewnym pochodzącym głównie z Estonii. Estoński przemysł pellet jest obserwowany przez ekologów, którzy ostrzegają przed wzrostem wycinki lasów. Jest to szczególnie widoczne w małym bałtyckim kraju, kiedyś rządzonym z Moskwy, gdzie lasy pokrywają ponad połowę powierzchni i są charakterystyczną częścią naturalnego środowiska kraju.
Ekolodzy twierdzą, że wzrost zapotrzebowania na pellety w Europie powoduje intensyfikację wycinki lasów w miejscach takich, jak Estonia, w tym na terenach chronionych, a stosuje się techniki, które niszczą duże obszary. Ekolodzy ostrzegają przed możliwością wyginięcia wielu gatunków ptaków, które na tych terenach gniazdują. „Początkowa idea, aby wykorzystywać do spalania jako odnawialną energię tylko drewno odpadowe rozrosła się w wielki przemysł”, powiedział Siim Kuresoo, koordynator estońskiej organizacji Fund for Nature. Takie uwagi dotarły do Komisji Europejskiej w Brukseli i podjęte zostały kroki zapobiegawcze przeciwko Estonii.
Fabryka należąca do jednego z największych producentów pelletu w Europie, Estonian Graanual Invest, dysponuje systemem certyfikacji i broni branży. Twierdzą, że drewno używane przez nich do produkcji pochodzi z odpadów tartacznych, a nie – jak się niekiedy mówi – z całych pni rozdrabnianych na trociny. Drewno i eksport produktów drzewnych dają około 10% dochodu narodowego Estonii, a wartość tej produkcji wzrosła w roku 2021 o 58%. Firma Graanual również zanotowała wzrost przychodów z 401,7 miliona Euro w 2020 roku, do do 438,9 miliona Euro w roku 2021.
Artykuł w Nature Research opisał wzrost o 85% wyrębu lasów w Estonii pomiędzy rokiem 2016 a 2018, jest to największa ekspansja w Unii Europejskiej. W tym samym czasie dzięki nasadzeniom ogólna powierzchnia zalesiona w Estonii wzrosła z 2,2 mln ha w 2001 roku, do 2,3 mln hektarów w roku 2020.
Sytuacja w Estonii jest fragmentem szerokiej debaty nad tym, czy pellety drzewne to źródło CO-neutralnej energii. „To niewiarygodna opinia, że przemysł produkcji pelletów doprowadził do zwiększenia wyrębu lasów”, stwierdził Taavi Ehrpais, szef instytucji zarządzania lasami.

www.euractiv.com


kl-magazine 05.10.2022


Piec kaflowy to must-have w najbliższych latach

„Piece kaflowe są modne, więc w tym roku z powodu Covid-19 oraz kryzysu na Ukrainie mamy wzrost zamówień o 50%. Już w czasie pandemii zanotowano wzrost o 30%. Te liczby są dowodem na to, że piec kaflowy chce mieć coraz więcej osób, które szukają zrównoważonego i dającego bezpieczeństwo rozwiązania ogrzewania domu”, mówi dr Thomas Schiffert, dyrektor zarządzający Oesterreichischer Kachelofenverband.

Jak dotąd w Austrii jest około 450.000 pieców kaflowych (13% gospodarstw domowych), a ich łączna zainstalowana moc to około 2.000 MW. Co roku przybywa w Austrii około 10.000 pieców, a maksymalny potencjał to 12.000-15.000 pieców rocznie. Ceny pieców zaczynają się od 9.500 Euro, jednak przeciętna cena pieca to 12.000-15.000 Euro. „To odpowiada rocznej sprzedaży na poziomie 150 milionów Euro”, mówi Schiffert.
Dwa trendy:

  • Kuchenka kaflowa, tym różni się od pieca kaflowego, że w pierwszej kolejności służy do gotowania i pieczenia, a przyjazne ciepło wytwarza niejako „przy okazji”. W czasie gotowania nagrzewa się masa akumulacyjna wbudowana w kuchenkę. Jeśli jest zainstalowany zasobnik wodny, można mieć dodatkowo gorącą wodę. Dzięki wolnemu procesowi oddawania ciepła potrawy mają doskonały smak, można również wykorzystać różne strefy grzewcze na płycie kuchenki.
  • Design, jest oczywiste, że wielu nabywców chce mieć swój indywidualny piec we własnych czterech ścianach. Nic więc dziwnego, że wielu zdunów/zdunek to nie tylko rzemieślnicy, ale też doradcy. W końcu każdy piec kaflowy powstaje „na miarę”.

www.kl-magazin.de


HKI PRESSINFORMATION 31.10.2022


HKI zapowiada nadzwyczajną sytuację w nadchodzącym sezonie grzewczym

Dla HKI jest absolutnie pewne, że w nadchodzącym sezonie grzewczym przybędzie wielu użytkowników kominków i pieców, którzy nie mają żadnego albo prawie żadnego doświadczenia w paleniu drewnem i będą na początku popełniać wiele błędów. Również sytuacja z drewnem być może zmusi do wykorzystania wilgotnego opału, a może nawet do palenia tym, czym nie powinno się absolutnie palić. „To wszystko wynika z absolutnie nadzwyczajnej sytuacji i nie może wpływać na ogólną opinię o ogrzewaniu drewnem”, uważa Frank Kienle, dyrektor zarządzający HKI.
Mimo licznych kampanii informacyjnych jakie się już odbywają, wskazana jest ich intensyfikacja, aby informacja o prawidłowym paleniu dotarła do jak najszerszej grupy. Należy wykorzystywać wszelkie środki komunikacji. HKI oferuje wsparcie w tym zakresie dla gmin i miast. Należy też zadbać o więcej wyrozumiałości sąsiedzkiej dla „nowych” palaczy. Od tego zależy też opinia, jaką w najbliższych latach będzie miało ogrzewanie drewnem.
Zalecana jest regularna kontrola kominiarska, ale też zainstalowanie czujnika tlenku węgla w pobliżu paleniska. Istotna jest też wymiana palenisk na spełniające aktualne wymagania – zużywają one aż do 30% mniej opału i mają o 85% mniejszą emisję niż stare urządzenia z lat 90-tych ubiegłego wieku. HKI wspiera zarówno jak najszybszą wymianę starych palenisk, jak i dotowanie tego procesu.

www.hki-online.de


Zebrał i opracował Witold Hawajski