Bartosz Piechnik, Hitze:

Rok 2023 był dla branży kominkowej rokiem pełnym wyzwań, ale i znaczących osiągnięć. Zauważyliśmy rosnące zainteresowanie ekologicznymi i energooszczędnymi rozwiązaniami, co przekłada się na popularność zarówno wkładów kominkowych, jak i kominków wolno stojących typu koza.W Polsce trend ten był szczególnie widoczny, co świadczy o rosnącej świadomości ekologicznej konsumentów. Na arenie międzynarodowej nasza firma, HITZE, zyskała uznanie dzięki innowacyjnym projektom i wysokiej jakości wykonania, co pozwoliło nam na rozszerzenie działalności na nowe rynki.

W nadchodzącym roku planujemy kontynuować rozwój technologii przyjaznych środowisku. Naszym celem jest wprowadzenie na rynek nowej linii kominków, które będą jeszcze bardziej efektywne i ekologiczne. Planujemy również rozszerzenie naszej działalności na rynki azjatyckie, gdzie widzimy duży potencjał wzrostu. Dodatkowo skupimy się na edukacji konsumentów w zakresie korzyści płynących z używania nowoczesnych, ekologicznych kominków, co ma na celu dalsze podnoszenie ich świadomości ekologicznej.


Marcin Czerniak, Grupa Kominox:

Pragnąc podsumować rok 2023 w branży kominkowej, muszę zacząć od krótkiego przypomnienia sytuacji rynkowej z 2022 roku, który głównie pamiętamy ze względu na wybuch wojny na Ukrainie oraz nieoczekiwane zjawisko, jakim był „boom” na instalacje kominkowe. Ludzie, obawiając się wzrostu cen energii, masowo decydowali się na montaż kominków i piecyków. Szybkie tempo tego trendu odcisnęło piętno w dwóch postaciach. Pierwsza – to znaczący wzrost ilości wykonanych montaży urządzeń kominkowych. Druga, która była skutkiem poprzedniej, to brak dostępności niezbędnych komponentów i materiałów budowlanych, prowadzący m.in. do wydłużenia czasu realizacji instalacji.

Z kolei rok 2023 przyniósł pewnego rodzaju powrót do normalności i stabilności na rynku, analogicznie do lat z przed wojny. Niemniej jednak nasza branża musiała zmierzyć się z lawiną artykułów, które miały na celu zastraszyć klientów możliwymi zagrożeniami wynikającymi z palenia drewnem w kominkach. To skomplikowane zagadnienie wymagało aktywnej obrony i edukacji klientów, zwłaszcza w obliczu zarzutów dotyczących wpływu na jakość powietrza w kraju. W 2023 roku Stowarzyszenie Kominkowe, które reprezentuję stanęło do walki z propagandą rozpowszechniającą nieprawdziwe informacje na temat użytkowania kominków. Trudne chwile zmusiły nas do podjęcia działań mających na celu przywrócenie prawdy i przeciwdziałanie dezinformacji.

Jak będzie wyglądał kolejny rok? Patrząc w przyszłość, w 2024 roku oczekujemy kontynuacji w kwestii stabilizacji rynku. Uspokojona opinia publiczna, delikatny spadek inflacji oraz zauważalny wzrost inwestycji budowlanych są pozytywnymi znakami dla naszej branży. Mam nadzieję, że poza osiągniętą stabilnością, będziemy mogli zanotować wzrost zainteresowania naszymi usługami i pozytywny rozwój w kolejnym roku.


Paweł Szymczak, Dyrektor Zarządzający Hajduk

Ubiegły rok możemy uznać za całkiem udany, mimo wyhamowania całej gospodarki i mocno dotkniętej spadkami branży budowlanej. Taki stan rzeczy możemy tłumaczyć tym, że poruszamy się w segmencie premium, który jest mniej podatny na wahania rynku, niż w przypadku produktów z segmentu średniego i niższego.

Sprzedaż urządzeń była niewiele mniejsza niż w roku 2022, jednak mimo wszystko wyższa, niż w latach poprzednich. Zdecydowany udział w sprzedaży, bo blisko 90%, miały wkłady kominkowe, a około 10% piece wolno stojące.

W 2024 roku przewidujemy znaczny wzrost udziału produktów Hajduk w rynku krajowym i zagranicznym za sprawą nowych i powracających dystrybutorów oraz wprowadzeniu nowych modeli wkładów kominkowych i pieców wolno stojących. Oczekujemy również poprawy gospodarczej w drugim kwartale bieżącego roku, co w dalszej perspektywie przyczyni się do wzrostu sprzedaży urządzeń grzewczych w trzecim i czwartym kwartale tego roku.


Edward Osterreicher, Wytwórnia Kafli Stalowa Wola:

Spojrzenie na ostatnie 12 miesięcy, w porównaniu z latami wcześniejszymi, wskazuje na względną stabilizację na rynku kominków i pieców. Mam nadzieję, że większość firm z naszej branży poradziła sobie z nieznacznym osłabieniem poziomu sprzedaży w porównaniu z rokiem 2022. Wytwórnia Kafli Stalowa Wola w zakończonym roku skupiła się na działaniach zmierzających do reorganizacji produkcji, w celu uzyskania produktów o jeszcze lepszych walorach użytkowych i estetycznych produkowanej ceramiki.

Na progu 2024 roku branża kaflarska musi, jak zwykle, zmierzyć się z szeregiem starych i nowych zagrożeń, związanych między innymi z niestabilnością polityki energetycznej państwa, zmiennością przepisów prawnych czy stałą presją na ograniczenie wykorzystywania źródeł ciepła opartych na drewnie. Pewną nadzieję na progres w zapotrzebowaniu na materiały i usługi z zakresu budowy kominków i pieców w najbliższym roku daje spodziewany wzrost kosztów ogrzewania mieszkań z zastosowaniem źródeł ciepła opartych na gazie ziemnym czy energii elektrycznej. Mam nadzieję, że nadchodzący rok będzie pełen pomysłów, energii i działań prowadzących do rozwoju i stabilnego funkcjonowania dla całego środowiska skupionego wokół Świata Kominków i innych podmiotów działających na rzecz rzemiosła zduńskiego.


Tomasz Grudzień, Wentor:

Dla firmy Wentor rok 2023 był bardzo ciekawy. Z jednej strony był to czas wielu trudnych wyzwań, dotyczących dostosowania naszej oferty do nienajlepszej sytuacji w gospodarce kraju, a z drugiej strony bardzo się ucieszyliśmy ze wzrostu sprzedaży naszych produktów w Czechach i Słowacji.

Siłą naszej firmy jest wysoka elastyczność w działaniu, różnorodna oferta, zdolność do przewidywania zachowania rynku oraz sieć stałych i zaufanych odbiorców biznesowych. Pierwsze dwa kwartały 2023 roku były obfite w sprzedaż pomp ciepła, ale słabe ze względu na sprzedaż urządzeń na pellet. Z kolei sytuacja w dwóch ostatnich kwartałach całkowicie się odwróciła. Sprzedaż pompy ciepła praktycznie zamarła, ale za to obudził się rynek kotłów na pellet, głównie ze względu na gwałtowny spadek cen tego paliwa. To pomogło naszej firmie zakończyć rok 2023 na zadowalającym poziomie sprzedaży, choć nie było to takie oczywiste. Należy zaznaczyć, że nieznaczne odbicie w branży budowlanej nastąpiło dopiero we wrześniu ubiegłego roku. Dlatego bardziej niż zwykle cieszymy się z wyniku, jakim udało nam się zamknąć ubiegły rok.

Pozytywny jest także fakt, że firmy kominkowe zaczęły jeszcze bardziej chętnie oferować piecyki wolno stojące na drewno i pellet. Dlatego nasza firma zaplanowała na początek 2024 roku powiększenie asortymentu z tego zakresu. Dodatkowo ze względu na to, że nasza firma szczególnie dba o wsparcie techniczne klientów przed zakupem i po procesie sprzedaży, zaplanowane jest także zwiększenie zatrudnienia w tym dziale.

Z nadzieją wchodzimy w 2024 rok, liczymy, że będzie on lepszy niż ubiegły oraz że przyniesie nam wyczekiwaną stabilność.


Łukasz Darłak, Darco:

Miniony rok, po szalonym roku 2022, był znacznie spokojniejszy, pozwolił na refleksję i skupienie się na planach na przyszłość. Oczywiście, każdy by chciał, aby popyt na urządzenia na drewno czy pellet rósł w nieskończoność i aby wszystko, co się wyprodukuje, sprzedawało się na pniu. Rok 2023 to zdecydowane „zejście na ziemię”. Zwiększone moce produkcyjne i lepsze planowanie pozwoliły na skrócenie terminów dostaw, a także spowodowały wzrost stanów magazynowych. Myślę, że w obecnym roku będzie podobnie. W roku 2024 chcemy skupić się na wdrażaniu nowych produktów (także spoza branży grzewczej) i ich promocji na targach (m.in. w Weronie). Chcemy też rozpocząć – planowane od paru lat – inwestycje, mimo że przyszłość branży kominkowej nie jest klarowna. Tak jak rok 2022 puścił nieco w niebyt dyskusje o zakazach dla palenia drewnem czy o zaostrzaniu norm dla kominków, tak ostatni czas to bardzo duża aktywność różnego rodzaju grup lobbingowych, już nie tylko na szczeblu krajowym, ale też europejskim. Plany decydentów unijnych zaczynają przybierać niebezpieczne dla branży kształty, znów więc wrócił strach o przyszłość ogrzewania biomasą i to w czasie, gdy pierwsze zimowe miesiące zweryfikowały tezę o tym, że pompy ciepła to jedyne i najlepsze źródło ciepła. Okazuje się bowiem, że ich użytkowanie często jest kosztowne, a w przypadku awarii trzeba długo czekać na serwis. No, a co dopiero, gdy zabraknie prądu? Kominki (i niezbędne do ich działania kominy) to jedyne rozwiązanie zapewniające pełne bezpieczeństwo energetyczne naszych domów, a na dodatek skuteczny lek na tzw. ubóstwo energetyczne, które może stać się nową „chorobą cywilizacyjną”.

Szkoda, że tak niewiele osób z branży zdaje się to wszystko dostrzegać. Osobiście bardzo cenię aktywność grupy Drewno Pozytywna Energia, której działania w dużej mierze przyczyniły się do ograniczenia albo całkowitego cofnięcia niekorzystnych dla biomasy przepisów prawnych – apeluję zatem do wszystkich firm z branży o włączenie się w działania lub wsparcie DPE. W dużej mierze przyszłość kominków w Polsce jest teraz w rękach tej grupy.