Rosnące koszty energii i surowców mają wpływ na ceny wszystkich rodzajów paliw grzewczych. Ceny drewna kominkowego są zależne od wielu czynników. Istotna jest zarówno sytuacja geopolityczna, jak i czynniki atmosferyczne, w tym trudne do przewidzenia klęski żywiołowe. W 2017 roku Lasy Państwowe zmieniły politykę sprzedaży drewna, co nadal ma wpływ na cenę drewna kominkowego. W przypadku pelletu utrudniony import tańszego surowca drzewnego spoza Unii Europejskiej w związku z wojną i sankcjami nałożonymi na Rosję, a także rosnący popyt ze strony klientów indywidualnych i elektrociepłowni wykorzystujących pellet jako paliwo ma wpływ na jego cenę. Jak przedstawiają się ceny drewna kominkowego i pelletu w pierwszym kwartale 2024 roku? Szansa na spadek cen paliw istnieje zawsze, ale przy zapowiedziach podwyżek cen wszystkich surowców, lepiej się nie łudzić, że taka obniżka nastąpi.

W Polsce sprzedażą surowca drzewnego zajmują się głównie Lasy Państwowe, które są państwową jednostką organizacyjną i z tego powodu podlegają pewnym ograniczeniom. Rząd ma instrumenty, które pozwalają wpłynąć na ostateczną cenę surowca drzewnego. Właśnie poprzez zmianę sposobu sprzedaży surowca przez Lasy Państwowe, mogą kształtować kwoty, które trzeba zapłacić, aby kupić drewno. W Polsce brakuje profesjonalnego, wiarygodnego i prowadzonego na dużą skalę systemu sprzedaży „gotowego do palenia” drewna. Posiadaczom kominków pozostaje więc szukać innych sposobów zaopatrzenia się w paliwo, co nie zawsze jest łatwe. Znacząca ilość drewna używanego w polskich kominkach pochodzi z lasów prywatnych i od prywatnych sprzedawców, którzy najczęściej ogłaszają się na popularnych portalach sprzedażowych. Lokalnie pozyskiwane drewno, transportowane na małe odległości i indywidualnie sezonowane oraz spalane w nowoczesnych i efektywnych paleniskach, to najbardziej ekonomiczny i ekologiczny sposób wykorzystania grzewczego biomasy.

Bez wątpienia najlepszym drewnem do palenia w kominku jest takie, które ma około 20% wilgotności. Oprócz tego, że jest to ekologiczne rozwiązanie, wiąże się ono również z mniejszymi wydatkami, ponieważ energia w palenisku nie jest marnowana na odparowanie wody z drewna.

Pierwszy kwartał 2024 roku pokazał, że ceny drewna kominkowego, w porównaniu do cen drewna z czwartego kwartału zeszłego roku, są zdecydowanie niższe w większości miast w Polsce. Jednak należy zaznaczyć, że mimo to ceny w styczniu były nadal dość wysokie, zwłaszcza w Warszawie, Poznaniu i Białymstoku. Przykładowo, w styczniu sezonowane drewno grabu kosztowało od 500 zł/m3 (Łódź) do 750 zł/m3 (Poznań), co daje różnicę 250 zł. W przypadku sezonowanego drewna dębu różnica w cenie wynosi 200 zł, przy najdroższej ofercie tego drewna w wysokości 700 zł/m3 (Białystok). W przypadku drewna bukowego różnica między najniższą jego ceną (Lublin) a najwyższą (Białystok) to 250 zł. W styczniu minimalna cena drewna brzozy wynosiła 350 zł (Lublin), a maksymalna 670 zł (Białystok), co daje 320 zł różnicy.

W przypadku lutego i marca można było zaobserwować spadek cen. Dla przykładu, cena drewna dębiny w Łodzi w lutym wynosiła 500 zł/m3, a w marcu można było ją kupić za 390 zł, natomiast w Warszawie zmalała tylko o 50 zł/m3.

W marcu najwyższą ceną, jaką trzeba było zapłacić za drewno grabu, było 730 zł (Białystok), gdzie ten sam sezonowany gatunek drewna w innym miejscu kosztował 400 zł (Poznań), co daje 330 zł różnicy. Natomiast między najtańszą (Lublin) i najdroższą (Białystok) sezonowaną buczyną różnica wynosiła ponad 400 zł! Najtańsze sezonowane drewno brzozy w marcu kosztowało średnio 400 zł/m3, a najdroższe 670 zł/m3.

Podsumowując, na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy można zaobserwować stałą tendencję spadkową cen drewna kominkowego, niezależnie od jego gatunku. Są jednak takie miejsca, jak Warszawa czy Białystok, gdzie mimo odnotowanego spadku, ceny są dużo większe w porównaniu do pozostałych miast w Polsce.

Sytuacja na rynku pelletu jest trudna i istnieje duże prawdopodobieństwo, że jego ceny jeszcze przez jakiś czas pozostaną wysokie. Warto jednak szukać cenowych okazji i kupować dobrej jakości pellet. Najbardziej jest to opłacalne poza sezonem grzewczym, ponieważ wtedy można zaoszczędzić do kilkuset złotych. Dobrego pelletu, w rozsądnych cenach warto także szukać na stronach producentów tego paliwa czy na wyspecjalizowanym portalu sprzedażowo-zakupowym. Im wyższa jakość pelletu, tym jego koszt jest większy. Najczystsza i w związku z tym najbardziej droga klasa pelletu to A1.

Jak przedstawia się koszt pelletu na przestrzeni pierwszego kwartału 2024 roku? Jak mówi wirtualny konsultant na stronie internetowej pellet4future: „Cena pelletu drzewnego odnotowała stały wzrost w ciągu ostatnich 5 miesięcy, a magazyny są obecnie puste ze względu na wysoki popyt. Ponieważ firmy przygotowują się do zimy, lipiec prawdopodobnie przyniesie kolejny wzrost cen. Pomimo ofert z Ukrainy, podaż nie powinna znacząco obniżyć cen”.

Każdy rodzaj paliwa ma swoje mocne strony. Bez wątpienia bardzo dużo mają ich również brykiety. Na dodatek Polska jest jednym z większych producentów brykietów w Europie i można u nas znaleźć bardzo szeroką ich gamę. Brykiet, w odróżnieniu od drewna, nie trzeba sezonować, jest wygodniejszy w użytkowaniu i – co najważniejsze – ma wysoką wydajność energetyczną. Jak przedstawiały się ceny brykietu drzewnego na przestrzeni pierwszego kwartału 2024 roku?

Na stronie zajmującej się sprzedażą różnych paliw stałych, brykiet dębowy RUF na początku stycznia kosztował 1.256 zł/t, w lutym zdrożał o 144 zł, a na przełomie marca i kwietnia był tańszy o 96 zł. Brykiet sosnowy w styczniu kosztował 1.249 zł/t i – podobnie jak w przypadku brykietu dębowego RUF – w lutym zdrożał o 97zł, a na przełomie marca i kwietnia cena spadła o niecałe 50 zł. Cena brykietu sosnowo-dębowego w styczniu wynosiła 1.439 zł/t, w lutym cena zmalała o 58 zł, a na przełomie marca i kwietnia cena wzrosła do kwoty 1.428 zł/t. Brykiet Ałtaj Pini Kay w styczniu i lutym utrzymywał się w cenie 1.655zł/t, natomiast na przełomie marca i kwietnia zdrożał o 103 zł. Cena brykietu Ałaj Nestro w styczniu wynosiła 1.713 zł/t, w lutym nastąpiło obniżenie ceny o 69 zł, zaś w kolejnym miesiącu cena tego brykietu poszybowała w górę i wynosiła 1.814 zł/t.

Na stronie internetowej zajmującej się sprzedażą paliw, brykiet drzewny za niecałą tonę (950 kg) w styczniu i lutym kosztował 1.927 zł, a na przełomie marca i kwietnia cena spadła do 1.350 zł, co daje 577 zł różnicy.

Jak widać, cena brykietu drzewnego zmienia się z miesiąca na miesiąc dość chaotycznie. Warto więc na bieżąco sprawdzać jego ceny, bo niekiedy wystarczy poczekać miesiąc, aby cena była niższa. Należy jednak pamiętać, że nigdy nie mamy gwarancji, iż tak będzie.

Patrycja Szymbor