Po 5 latach przerwy spowodowanej pandemią i wojną w Ukrainie, w dniach 15 – 17 maja 2024 r. we włoskim Bolzano odbyło się spotkanie przedstawicieli krajowych organizacji rzemiosła zduńskiego. W Kongresie udział wzięli przedstawiciele z 12 krajów, ze względu na sytuację polityczną nie mogli jednak przybyć przedstawiciele ze wszystkich krajów zrzeszonych w tym europejskim stowarzyszeniu. Choć, jak słyszeliśmy w sprawozdaniach, wszędzie występują podobne trudności, to widać było wyraźną różnicę w tym, jak radzą sobie z nimi zduni z krajów, w których rzemiosło od lat posiada swoje ugruntowane i rozbudowane struktury, a jak z krajów, w których dopiero te struktury się na nowo odtwarzają i organizują. Podczas Kongresu rozszerzono skład Zarządu o dwie nowe osoby i na kolejną kadencję ponownie jako Prezes został wybrany Robert Salvata ze Słowacji.

Po zapoznaniu się z sytuacją branży zduńskiej w poszczególnych krajach uczestnicy skupili się na omówieniu głównych problemów zagrażających dziś branży i na przedstawieniu planu konkretnych działań, które „ze skutecznością torpedy łodzi podwodnej” mają unieszkodliwić „przeciwnika”, czyli skutecznie uniemożliwić na poziomie unijnym i krajowym wprowadzenie uchwał i rozporządzeń, które byłyby niekorzystne dla funkcjonowania i rozwoju rzemiosła zduńskiego. Jako uczestnik Kongresu z kraju, w którym przywracanie zniszczonych struktur rzemieślniczych jest jeszcze „w powijakach”, mogłem ze szczególna ostrością zobaczyć konieczność ich istnienia i zasady skutecznego funkcjonowania. Zwłaszcza na polu edukacji i wprowadzaniu do zawodu zduna.

Zaplanowane na kongresie VEUKO działania – w tym głównie marketingowe i lobbingowe –  staną się możliwe przede wszystkim dzięki sile i potencjałowi finansowemu istniejących i łączących się do realizacji tych celów organizacji zduńskich, czyli w rzeczywistości dzięki obowiązkowo w nich zrzeszonych zdunów. Ten obowiązek zrzeszania się i w ten sposób finansowego utrzymywania organizacji zawodowych w Europie wynika dziś nie tylko z przepisów prawa, które do budowy urządzeń zduńskich dopuszczają wyłącznie zrzeszonych i kompetentnych wykonawców, ale głównie z potwierdzonej latami doświadczeń praktyki, że bez skutecznej „ochrony organizacyjnej” wykonywanie takiego rzemiosła jak budowa pieców dostarczających najtańsze ciepło do ogrzewania domów, zawsze komuś będzie przeszkadzać i „KTOŚ” będzie próbował je ograniczyć czy wręcz (jak w Krakowie) wyeliminować. Możemy zatem wyrazić zadowolenie, że jesteśmy już obecni w strukturach organizacyjnych tak prężnej rzemieślniczej organizacji zduńskiej jak VEUKO i że możemy aktywnie uczestniczyć w jej działaniach, by wykonywanie rzemiosła zduńskiego również w naszym kraju było lepiej chronione i mogło podlegać bardziej zrównoważonym regulacjom prawnym.

Jacek Ręka